Zdjęcie przedstawiało Nicka stojącego w poczekalni szpitala, za nim stali prawnicy, a poniżej widniała wiadomość: „Wiem, że spodziewasz się trojaczków i nie opuścisz szpitala z moimi spadkobiercami”.
Adeline szepnęła z niedowierzaniem, czując ból i strach napływające do jej piersi. Świadomość, że jej stan został ujawniony, była zdradą zewsząd.
Lucien podniósł słuchawkę, przeczytał wiadomość bez mrugnięcia okiem, a następnie odwzajemnił ją surowym spojrzeniem, chłodem nawet większym niż gniew.
Powiedział: „Jeśli myślisz, że wpływy cię chronią, to nigdy nie doświadczyłaś konsekwencji mojej władzy”.
Pojazd ruszył w kierunku szpitala Aster Ridge Private Hospital, gdzie personel już czekał, jakby został ostrzeżony przez siły, których nie rozumiała.
Adeline krzyknęła, gdy kolejny skurcz przeszył ją na wylot, a Lucien kierował przygotowaniami przez bezpośredni kanał komunikacyjny, spokojnym, ale stanowczym głosem.
Powiedział: „Zabezpieczcie salę porodową i natychmiast ograniczcie dostęp osobom nieupoważnionym”, gdy miasto rozmywało się za kuloodpornymi oknami.
Adeline chwyciła się płaszcza i wyszeptała: „Boję się, że teraz wszystko stracę”, na co on bez wahania odpowiedział: „Nie stracisz tego, póki tu jestem”.
Wejście do szpitala otoczyła grupa ochroniarzy, którzy natychmiast rozpoznali Luciena i bez zadawania pytań odsunęli się na bok, gdy prowadził ją do środka.
W głównym holu Adeline zobaczyła grupę mężczyzn w drogich garniturach krzyczących za barierkami bezpieczeństwa i zdała sobie sprawę, że Nick już przybył.