Legenda trwa
Sir Chris Hoy jest pamiętany nie tylko za sześć złotych medali olimpijskich i 13 tytułów mistrza świata – to jego postawa naprawdę go definiuje. Kiedy jego ulubiony bieg, kilogram, został usunięty z igrzysk olimpijskich, nie zrezygnował. Dostosował się, zmienił nastawienie i osiągnął jeszcze większe sukcesy.
Tę samą determinację wykorzystujemy teraz w zupełnie innym rodzaju wyścigu – nie przeciwko konkurentom, ale przeciwko czasowi.
Podczas jego gali w Glasgow, gdy kibice ustawiali się w kolejce, by zrobić sobie zdjęcia i podzielić się historiami, Hoy witał każdego z charakterystyczną dla siebie serdecznością. Nawet ci, którzy nie widzieli go od dekad, byli witani jak starzy przyjaciele – co odzwierciedlało pokorę i serce, jakie krył się za tym mistrzem.
Więcej niż pożegnanie – cel
Pomimo walki z rakiem w czwartym stadium, Sir Chris pozostaje niezwykle aktywny. Zamiast zamykać się w sobie, postanowił wykorzystać pozostały czas na nawiązywanie kontaktów, inspirowanie i podnoszenie świadomości – szczególnie na temat raka prostaty, choroby, z którą obecnie się zmaga.
Nadal pracuje, pisze i przemawia. Podczas wyprzedanego wydarzenia w Glasgow, Hoy oczarował publiczność historiami ze swojego życia, od zwycięstw olimpijskich po głęboko osobiste refleksje na temat choroby i odporności. Noszenie czepka chłodzącego podczas chemioterapii, aby uniknąć wypadania włosów – tylko po to, by jego syn nie był zaskoczony na bramie szkoły – wiele mówi o miłości i trosce, jaka kryje się za każdą jego decyzją.
Jego najnowsza książka „All That Matters” oferuje bezkompromisowo szczere spojrzenie na życie z chorobą terminalną, a jednocześnie emanuje nadzieją. To przewodnik dla tych, którzy tkwią w ciemności, przypominający czytelnikom, że nawet gdy czasu jest niewiele, życie wciąż może być pełne.