Rozdział 1: Erozja matki
Nazywam się Margaret Johnson . Miałam sześćdziesiąt dwa lata, kiedy chłopiec, którego nosiłam w łonie, syn, którego karmiłam piersią podczas gorączki i trzymałam w ramionach w koszmarach, zamknął mnie w podziemnej ciemności wraz ze swoją trzymiesięczną córką i wsiadł do samolotu do raju.