Mój „bezrobotny” brat wyrzucił mnie z domu, bo nie gotowałem na czas. „Darmożerca – nic nie dajesz” – warknął. To ja spłacałem kredyt hipoteczny, a mama i tak go wybrała. „On jest właścicielem tego domu. Wyjedź” – powiedziała. Więc tak zrobiłem – wyjechałem z kraju. I wkrótce potem ich życie zamieniło się w piekło.

1. Pierwszy dzień miesiąca
Przez trzy bolesne i wyczerpujące lata pierwszy dzień każdego miesiąca miał dokładnie ten sam, duszący rytm.

Siadałem przy małym, chwiejnym biurku w moim pokoju z dzieciństwa — pokoju, do którego wprowadziłem się ponownie, mając trzydzieści jeden lat — otwierałem aplikację bankową w telefonie, wybierałem znanego mi odbiorcę i inicjowałem dokładnie ten sam przelew.