„To nie wszystko” – powiedziałem. „Badamy finanse pani męża. Dowiadujemy się, że ma pani poważne kłopoty. Jestem winien ponad milion pesos kilku pożyczkodawcom, w tym kilku, którzy nie są do końca uczciwi. Natknęliśmy się również na to, co zrobiliśmy osiem miesięcy temu. Zaraz po tym, jak odziedziczyła pani nieruchomość, którą pani jest winna, postanowiłem zaciągnąć pożyczkę, wykorzystując ją jako zabezpieczenie, ale nie mogę, ponieważ nieruchomość jest tylko na pani nazwisko. A siedem miesięcy temu dodałem urząd skarbowy, zwiększając pani ubezpieczenie na życie do dwóch milionów pesos, nie informując pani o tym.
Sfałszował pani podpis na dokumentach. Ciągle je przeglądałem, nie mogąc przetworzyć wszystkich tych informacji. Więc wszystko było kłamstwem” – powiedział w końcu. „Przez cały ten czas”. „Mamy wystarczająco dużo dowodów, żeby go aresztować” – powiedział detektyw Ramírez. „Zamiar oszustwa, oszustwo, fałszowanie dokumentów. Trafi do więzienia na długi czas, ale potrzebujemy jego pełnej współpracy. Czy jest pani gotowa zeznawać przeciwko niemu? Tak, proszę mówić bez wahania. Zdecydowanie. Tak. Dobrze, aresztujemy go dziś wieczorem. Musimy to zrobić w twoim domu, niedaleko twojego miejsca pracy, żeby uniknąć sceny.
Ale chcę cię ostrzec, to będzie trudne. Będzie wszystkiemu zaprzeczał. Powiem ci, że tam byłeś, że zmyślasz. Będzie chodziło o emocjonalną manipulację nią. Wiem, mówi, ale miał dwa dni na działanie. Jeśli to naprawdę ten moment. Nie możesz mnie zatrudnić. Tej nocy policja aresztowała Marcosa w naszym domu. Mnie tam nie było, ale Sofia powiedziała mi o tym po otrzymaniu wiadomości. Marco poszedł na ślub, krzycząc, że jest niewinny, że popełnił błąd, że jego żona jest chora i zdezorientowana.
Sąsiedzi przyszli to zobaczyć. To był spektakl. Na komisariacie, kiedy pokazano mu dowody, w końcu się załamał. Nie przyznał się do winy, ale jego prawnik wiedział, że sprawa jest solidna. W końcu poszedł na przesłuchanie. Marcos przyznał się do winy za próbę uchylenia się od wykonania skróconego wyroku. 20 lat więzienia. Sedno sprawy było trudne. Słyszałeś mnie na sali sądowej, a ja wyszukałem wszystkie szczegóły dotyczące tego, jak zaplanowałem swoją śmierć, jak przeszukiwałem internet w poszukiwaniu niewykrywalnych trucizn, jak kupiłem talio na czarnym rynku, jak specjalnie zaprojektowałem
obrożę ze skorumpowanym prawnikiem, który również został aresztowany, ponieważ uważnie monitorował pogarszanie się mojego stanu, upewniając się, że jest on wystarczająco powolny, by nie wzbudzić od razu podejrzeń. Ty również, który słuchasz swojej obrony, próbujesz przedstawić mnie jako trudną żonę, kobietę, która stała między nim a pieniędzmi, których potrzebował, jakby to usprawiedliwiało jego głupotę. Ale najgorsze było to, gdy wezwał mnie na zeznania, a ty musiałeś spojrzeć mu prosto w oczy. Nasze oczy spotkały się przez salę sądową i przez chwilę byłem z tym, który mnie tu przyprowadził.
Mężczyzną, który mnie do tego zmusił, który obejmował mnie w trudne noce, który obiecał mi wieczną miłość. Ale ten człowiek tak naprawdę nigdy nie istniał; nosił tylko maskę. W moich zeznaniach mówiłem jasno. Od pierwszego dnia powtarzałem sobie, że nosiłem obrożę, aż do momentu w metrze, kiedy jubiler Roberto Maldonado uratował mi życie. Roberto również zeznawał, wyjaśniając, jak rozpoznał obrożę i dlaczego od razu ją podejrzewał. Sędzia naradzał się zaledwie trzy godziny, zanim wrócił z wyrokiem skazującym.
Marcos został skazany na 20 lat więzienia bez możliwości zwolnienia warunkowego przez pierwsze 10 lat. To było rok temu. Dziś czuję się o wiele lepiej. Mój poziom cukru we krwi w końcu wrócił do normy po miesiącach leczenia. Włosy mi odrosły. Schudłem. Mdłości zniknęły, ból głowy zniknął. Zacząłem znów czuć się sobą. Sprzedałem dom, który dzieliłem z Marcosem. Nie mógłbym dalej tego wszystkiego przeżywać, nie z tymi wszystkimi wspomnieniami.
Kupiłem małe mieszkanie niedaleko mieszkania Sofii. Rozpocząłem terapię, aby przepracować wszystko, przez co przeszedłem. Trauma związana ze świadomością, że osoba, którą kochasz najbardziej, powoli umiera, nie jest czymś, co łatwo się otrząsnąć. Założyłam też grupę wsparcia dla ofiar przemocy domowej, bo właśnie tym ona była, nawet jeśli nie wiązała się z tradycyjną przemocą fizyczną. To była przemoc w jej najbardziej podstępnej i wyrachowanej formie. Zachowuję własność mojego dziadka. W rzeczywistości stała się ona schronieniem dla kobiet uciekających przed przemocą domową.
Uznałam, że to właściwy sposób, aby uczcić pamięć mojej ukochanej i ofiarować jej coś, co niemal przywraca mnie do życia. W każdym razie Roberto Maldonado został moim przyjacielem. Kilka razy po wypiciu soku odwiedził jej sklep, żeby się przywitać. Powiedział mi, że przez wszystkie lata swojej kariery jubilera nigdy nie widział tak ekstremalnego przypadku obroży. Teraz w Charlas, w szkołach jubilerskich, uczy etyki zawodowej i tego, jak rozpoznawać podejrzane sytuacje.