Trzy dni później stał w luksusowym biurze nieruchomości.
Z Tiffany u boku.
Kieliszek szampana.
Widok na miasto.
„Bierzemy penthouse” – powiedział pewnie.
Agent nieruchomości uśmiechnął się.
„Gratulacje. To będzie 12 milionów dolarów”.
Preston wyciągnął kartę.
Tik.
Cisza.
Uśmiech agenta zniknął.
„Przepraszam… płatność została odrzucona”.
Preston zmarszczył brwi.
„Spróbuj ponownie”.
Tik.
Nic.
Jego telefon zaczął wibrować.
Powiadomienie.
Wszystkie konta zablokowane.
Uniósł wzrok.
Po raz pierwszy… bez kontroli.
A gdzieś, daleko od niego…
Siedziałam cicho.
I się uśmiechnęłam.
Bo to był dopiero początek.
Jeśli chcesz kontynuować, kliknij przycisk „Dalej” poniżej ⤵