Nie miałam kontaktu z rodzicami przez dwa lata, odkąd stawali po stronie mojej siostry w każdej kłótni, opuścili moje studia i nazwali mojego męża „stopniem w dół”. Mówili wszystkim, że jestem niestabilna psychicznie. Potem dostałam list od prawnika mojego ojca. Potrzebował mojego podpisu na dokumencie. Kiedy przeczytałam, co było napisane, wybuchnęłam śmiechem… prawnik pytał, czy wszystko ze mną w porządku.

Następny »
Następny »