Vivien machnęła lekceważąco ręką. „Jakież to kreatywne. W każdym razie, już zaczęłam sporządzać listę gości na przyjęcie w Pinecrest Country Club. Osiemdziesiąt osób. Będziemy potrzebować profesjonalnej florystki, żeby odwrócić uwagę od… skromności okazji”.
Wyszliśmy, gdy tylko deser został spuszczony. Droga powrotna do naszego apartamentu upłynęła w ciszy przez piętnaście minut.