5/10 Trudne wybory
Kobieta, która była ofiarą przemocy domowej ze swoim byłym partnerem, Lilianem Thuramem, opowiedziała, jak bardzo była rozdarta między złymi a miłymi facetami.
© Instagram @karine.le.marchand
6/10 Dylemat Karine Le Marchand
„Ci dominujący mężczyźni już mnie nie pociągają, to załatwione, wykonałam swoją pracę. Jednak kiedy spotykam miłego i troskliwego mężczyznę, a sama tego doświadczyłam niedawno, śmiertelnie się nudzę. I co z tego?” – dodała Karine Le Marchand.
© M6
7/10 Nauka na błędach
Jasny i bezpośredni przekaz, którego jej były chłopak prawdopodobnie nie doceni… Jak później wyjaśniła, to właśnie w związkach uczymy się na błędach.
© France 2
8/10 Trzeźwa perspektywa
„Oczywiste jest, że nasze przeszłe doświadczenia pomagają nam zrozumieć, czego potrzebujemy. Nie wiem, czy naprawdę można być spełnionym przez całe życie z tą samą osobą. Musimy być realistami: bajkowe małżeństwo, które nam wciskano, nigdy nie wyszło” – zwierzyła się Karine Le Marchand.
© Instagram @karine.le.marchand
9/10 Jej oczekiwania wobec mężczyzny
Matka Alyi na koniec podzieliła się swoimi oczekiwaniami wobec mężczyzny. „Dla mnie dziś facet musi przyjść z samym bagażem. Nie jestem tu po to, by wszystko naprawiać. Wychowywano nas w przekonaniu, że o mężczyznę trzeba dbać”.
© Instagram @karine.le.marchand
10/10 Przekonanie Karine Le Marchand
„Kiedy jestem w związku, daję, ale jeśli nic nie dostaję w zamian, odchodzę. Wierzę, że dawanie komuś, kogo się nie zna w miłości, jest głupie (…) Romantyczne uczucia muszą rozwijać się wraz ze znajomością drugiej osoby. To jest moje przekonanie” – podsumowała.