Ernst, która wciąż zachwycała się swoimi sukcesami, w końcu zrozumiała: „Dorastałam w rodzinie, która dawała mi tyle miłości i wsparcia. Teraz, gdy nasza rodzina się starzeje i powiększa, nadszedł czas, aby się jej odwdzięczyć. Po wielu modlitwach i starannym namyśle, nie będę ubiegać się o reelekcję w 2026 roku. To nie była łatwa decyzja” – wyjaśniła.
RINO (republikanka tylko z nazwy) dodała do swojego poprzedniego argumentu: „Kocham mój stan i mój kraj. Właśnie dlatego zdecydowałam się nosić mundur naszego kraju i ubiegać się o urząd polityczny. Nigdy sobie tego nie wyobrażałam…”